Powitanie w Muzeum, Auckland

Nowa Zelandia jest koło Australii i dawniej nie spodziewałem się, że ma tak od niej odrębną specyfikę. To nie tylko ta powyżej dziwaczna para, pan i pani z bardzo dawnych czasów, obecnie w Muzeum, witająca przychodzących. Te zagadkowe proporcje wyrażające jakąś impresję i śmiałość, albo dziwny dokument nagiego ciała, są zarazem ilustracją nowozelandzkiej inności. Wynika to zresztą z historii tej ludności.

I tak. Dziś; język urzędowy przede wszystkim angielski, ale też migowy, poza tym nowozelandzki i maoryski, bo około 1280 roku maorysi zaczęli się osiedlać na tych dwóch bezludnych wyspach. Pochodzili oni z wysp polinezyjskich m.in. z Tahiti i praktykowali kanibalizm. Wyspy te “odkryli” holendrzy (Abel Tasman – 1642 rok) i nazwali je od prowincji holenderskiej Zeeland. Ale nie udało im się nawet dobrze wysiąść na tej wyspie, bo maorysi czterech zamordowali i zjedli. Tak więc kto kogo odkrył, to rzecz umowna (“teoria względności”); można by powiedzieć, że maorysi odkryli istnienie białego człowieka jako smaczne pożywienie. Tak więc długo omijano tę krainę by nie być zjedzonym.

 

Czytaj cały artykuł klikając tutaj