Moje Świątynie

Kiedyś stanąłem u progu Biblioteki Aleksandryjskiej. Przez chwilę wizja wyobraźni przysłoniła mi dzisiejszy kształt tej Biblioteki jej pierwszym widokiem wynurzającym się z mgły starożytnej historii późniejszym rekonstruktorom, a także widmem w moich sennych marzeniach w dłużących się podróżach samolotem. Zaduma i wzruszenie mnie ogarnęło. Wszak w bibliotekach, w tych świątyniach wiedzy i nauki, spędziłem dużą część życia i potem przyszedł Internet. Biblioteka, przed która teraz stałem, była pierwszą na świecie, zaczynała wielki rozdział ludzkiej cywilizacji, potem stała się jedną z największych, choć mówią, że największą wciąż swą sławą. Przejmujące są też jej tragiczne dzieje, i niechlubne. Takiej przygody skojarzeń doznałem gdy trasa wiodła mnie kiedyś przez Kair i Aleksandrię.


Czytaj cały artykuł klikając tutaj